Luksus na sprzedaż

Materiał Partnera

Gdy mowa o polskim eksporcie, najczęściej mamy na myśli żywność lub montowane w Polsce auta. Towary luksusowe nie są raczej pierwszym skojarzeniem. Niesłusznie. Mamy już pierwsze mocne przyczółki w krainie luksusu.

Polskie towary eksportowe zawdzięczają najczęściej swoje powodzenie dobrej jakości za stosunkowo przystępną cenę. Rośnie jednak grono firm, które szukają swojej szansy na biznesowy sukces w najtrudniejszej do zagospodarowania niszy rynkowej – dóbr luksusowych. Tam bowiem doskonała jakość jest warunkiem koniecznym, choć niewystarczającym. Potrzebna jest również dobra marka, inteligentny marketing i budowana latami tradycja. Mimo stosunkowo krótkiej historii polskiego kapitalizmu są firmy, które już sobie taką pozycję wywalczyły.

Przyszłość rysuje się w całkiem jasnych barwach, bo polski rynek rośnie. Z ostatniego raportu KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce” wynika, że wartość rynku dóbr luksusowych w 2015 roku osiągnęła poziom 14,3 mld zł, a do 2018 roku ma wzrosnąć o 17 proc., osiągając pułap niemal 17 mld zł.

Nie zmienia to faktu, że Polska wciąż jest krajem na dorobku, a społeczeństwo jest znacznie uboższe niż w rozwiniętych krajach zachodnich. Dlatego przeciętny Polak może znacznie rzadziej „podarować sobie odrobinę luksusu” niż jego sąsiad „zza Odry”. Dla firm oferujących dobra luksusowe działalność na rynkach globalnych nie jest więc wyborem, a raczej koniecznością.

Sztandarowym przykładem może być doceniany już na globalnych rynkach polski przemysł jachtowy. Luksusowe łodzie „made in Poland”, produkcji takich firm jak np. jak założona przez Francuza Francisa Lappa Sunreef Yachts, specjalizująca się w luksusowych katamaranach czy Delphia Yachts – założona przez braci Wojciecha i Piotra Kotów, zyskały uznanie zamożnych entuzjastów morskich wojaży z różnych stron świata. Obie wspomniane firmy produkują głownie na eksport. Sunreef sprzedaje 10 do 14 jednostek rocznie - za każdą dostaje od 1,5 do ponad 3 mln euro. Klientami są najczęściej milionerzy z Bliskiego i Dalekiego Wschodu, USA, Europy Zachodniej, Rosji, Australii. Delphia nastawiła się na produkcję nieco bardziej masową, ale i tu najbardziej luksusowe jednostki kosztują ponad milion złotych. Od 1990 roku (firma jest rówieśniczką polskiego kapitalizmu) Delphia sprzedała 20 tys. jachtów, z czego ponad 95 proc trafiło na eksport.

Dobrze radzą sobie w świecie luksusu producenci kosmetyków. Liderem jest Dr Irena Eris – jako jedyna polska marka dołączyła do prestiżowego francuskiego klubu Comité Colbert, zrzeszającego najbardziej luksusowe marki - m.in. Louis Vuitton, Dior, Givenchy czy Chanel. Coraz większe uznanie zdobywają również polscy projektanci mody. Kolejne gwiazdy filmu i estrady wybierają stroje z kolekcji marki La Mania, stworzonej przez Joannę Przetakiewicz. Np. na tegorocznej gali rozdania nagród Brit Awards 2016 w kreacji tej marki pojawiła się Ella Eyre, znana brytyjska wokalistka. Ubrania sygnowane metką La Mania będą sprzedawane w prestiżowym domu towarowym Browns w Londynie. Oczywiście, te sukcesy pozostaną prawdopodobnie niezauważalne w eksportowych statystykach, zdominowanych przez maszyny przemysłowe i sprzęt transportowy, jednak dość dobrze pokazują rolę budowania marki na rynku dóbr luksusowych.

Mocną markę za granica, i to od wielu dziesiątek lat, mają polska wódka. Dopiero jednak w ostatnich kilkunastu latach polscy producenci tego trunku na dobre zawalczyli o pozycję na „wyższej półce”. Z powodzeniem. James Bond w „Spectre” pił Belvedere z Żyrardowa. Nic dziwnego, bo producent – LVMH (Louis Vuitton Moet Hennessy) to światowy potentat dóbr luksusowych, mający doświadczenie w promocji takich produktów. Z drugiej strony – Belvedere nie znalazł się w portfelu produktów LVMH przypadkiem. Dużym powodzeniem cieszy się również Chopin.

Chociaż luksusowe marki nie decydują o wynikach eksportu, mogą przetrzeć szlaki innym polskim produktom. I znów wódka może być dobrym przykładem. Belvedere i Chopin spopularyzowały polski trunek na tyle, że trzy lata temu eksport do USA wódki z Polski wyprzedził eksport wódki rosyjskiej. Na rynek amerykański weszły inne – mniej luksusowe marki. Np. wódka Sobieski ustanowiła w USA swoisty rekord - najszybciej w historii udało jej się sprzedać 1 mln kartonów. Potencjał wciąż mamy duży, bo Polska to wódczana potęga – największy producent w UE. Nasz kraj produkuje około 290 mln litrów tego alkoholu, z czego ponad 50 mln litrów jest przeznaczanych na eksport.

Rynek dóbr luksusowych to trudny, ale zyskowny biznes. Według raportu Deloitte Global Powers of Luxury Goods 2016. Disciplined innovation” wyniki sprzedaży 100 największych firm z tego sektora wyniosły 222 mld dolarów, czyli więcej niż cały nasz roczny eksport – w 2015 roku osiągnął on wartość 196 mld doarów. Jest więc o co walczyć. A w kolejce za wspomnianymi wyżej przykładami stoją kolejne firmy zaliczane do segmentu premium takie jak np. Wittchen, Kruk, Apart, Kler czy Ochnik.

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Partner serwisu

HSBC

Wideo

Zofia Sitnik

Zofia Sitnik

Eksperci

Zofia
Sitnik
Krzysztof Woźniak

Krzysztof Woźniak

Eksperci

Krzysztof
Woźniak